Cztery zdjęcia przedstawiające absurdy architektoniczne, m.in. podjazd z drewna, zastawione rowerami i drzewkami podjazdy

Po chodniku, wzdłuż ulicy biegnie dobrze wykonana ścieżka prowadząca dla osób niewidomych. Znakomicie, o ile korzystający z niej ma nie więcej niż ok. 190 cm wzrostu. Na tej bowiem wysokości, tuż nad ścieżką, znajduje się znak informujący o rampie dla osób na wózkach. Rampie, która… została zdemontowana. Kraina absurdu? Pomysł rodem ze skeczów Monty Pythona? Nie. To rozwiązanie istniejące w jednym z polskich miast. Masz w swojej okolicy podobne absurdy architektoniczne? Zrób zdjęcie i weź udział w naszej akcji #dostepnoscminus!

  • Podjazd przypominający skocznię narciarską albo kończący się na schodach.
  • Podnośnik przyschodowy od lat rdzewiejący pod plandeką, bo nikt nie umie go obsłużyć.
  • Urywająca się nagle ścieżka prowadząca osobę niewidomą.
  • Pochylnia wyłożona kostką brukową.
  • Dostępna toaleta zamknięta na klucz – do pobrania w recepcji.

Takich absurdów wciąż jest w Polsce mnóstwo. Wynika to najczęściej z braku wiedzy na temat dostępności. Dlatego Integracja postanowiła pomóc w nagłośnieniu takich „dostępnościowych koszmarków”. Jeśli i Ty chcesz podzielić się z innymi, jak to wygląda Twojej okolicy – weź udział w naszej akcji #dostepnoscminus!

Zrób zdjęcie lub filmik i prześlij z krótkim opisem na adres e-mail: redakcja@niepelnosprawni.pl lub po prostu zamieść na swoim profilu na Facebooku, Twitterze lub Instagramie z hasztagiem #dostepnoscminus – będziemy wtedy mogli znaleźć to, co zamieścisz.

Pomóż nam walczyć o dostępność!

Cały tekst przeczytasz na portalu Niepelnosprawni.pl.

Przejdź na górę strony