Ewa Pawłowska

Ewa Pawłowska w szczerym wywiadzie opowiada o swojej prywatnej walce i drugiej misji Integracji – o godność pacjenta i prawo do profesjonalnej opieki medycznej.

Tomasz Przybyszewski: Nie każdy decyduje się na batalię w sprawie o błędy lekarskie po śmierci bliskiej osoby. Kolejne etapy postępowania to grzebanie w niezabliźnionej ranie…

Ewa Pawłowska: To jest grzebanie w ranie, i to codziennie, co chwilę. Myślę o tym w każdej minucie swojego życia. Piotr jest ze mną cały czas, ciągle też wracam do tych traumatycznych wydarzeń. Wydarzeń, które bardzo chcę wyjaśnić. Obiecałam Piotrowi nad jego grobem, że tego nie zostawię. Niejako przy okazji mojej prywatnej walki zrodziła się misja pod hasłem walki o godność pacjenta i prawo do profesjonalnej opieki medycznej. Pragnę przekuć to tragiczne doświadczenie w coś dobrego. To dobro zaowocuje już dla innych ludzi. Zmniejszy ryzyko występowania takich dramatycznych sytuacji i pozwoli uszanować godność każdego pacjenta. Jest to więc kolejna, nowa misja Integracji. Obiecałam sobie, że zrobię wszystko, by ją realizować. Choćby nie wiem, jak bolało.

Ta sprawa jest dla Ciebie na pewno bardzo bolesna. Nie miałaś ani chwili wahania, żeby po prostu odpuścić?

Nie, nie miałam. Jest zupełnie odwrotnie, moja determinacja rośnie. To paradoksalne uczucie, ponieważ z jednej strony rzeczywiście to boli coraz bardziej i bardziej, ale z drugiej strony powoduje, że determinacja narasta. To daje też siłę, dlatego wierzę, że zrealizujemy tę misję, że doprowadzimy do trwałych zmian, które przyniosą korzyść…

Cały wywiad przeczytasz na portalu Niepelnosprawni.pl.

Przejdź na górę strony